Krzysztof Gonciarz – autor

Krzysztof Gonciarz (ur. 1985) – piszę o grach od 11 lat, jestem głównym producentem największej w Polsce telewizji internetowej dla graczy, tvgry.pl.

Prowadziłem wykłady z analizy gier wideo na krakowskim European Academy of Games, trzykrotnie uczestniczyłem w Game Developers Conference w San Francisco. Brałem udział w kilkudziesięciu światowych imprezach poświęconych grom, a od kilku lat jestem wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Jestem autorem setek tekstów i blisko tysiąca filmowych reportaży na temat gier wideo.

Jak kupiliście Obliviona w oryginalnym wydaniu, to macie napisany przeze mnie poradnik do niego.
Jeśli graliście w Baldur’s Gate 2, to widzieliście moje tłumaczenia tej gry w akcji.

Po godzinach prowadzę bloga Wybuchające Beczki w domenie gameplay.pl, gdzie próbuję popularyzować zainteresowanie game designem wśród polskich graczy. To właśnie tam – z Waszego zainteresowania czytaniem o grach, z dziesiątek maili na ten temat które dostałem – narodził się pomysł Wybuchających Beczek. Za to, i wszystko inne – dziękuję!

Krzysztof Gonciarz na Facebooku
Krzysztof Gonciarz na Wikipedii

16 Responses to Krzysztof Gonciarz – autor

  1. szacunek, zwykle jak sie ciebie oglada to sie nie mysli o tym ile juz tego naprodukowales ;) ale to dobrze, moze po prostu wciaz masz zapal i swiezosc :)

  2. Oby Wybuchające Beczki wywołały wśród graczy gorące dyskusje, które zainspirują (Ciebie, a może i innych, bo o to też chodzi) do napisania kolejnych podobnych książek. Bo takich niestety w Polsce brakuje – w praktyce mamy tylko książki traktujące o historii/genezie gier. Dlatego trzymam kciuki, jestem za, będę polecał znajomym.

    May The Exploding Barrel Be With You. Always.

  3. no coz, w Polsce ewidentnie jest dziura w tym temacie i zamierzam ja zapelnic. tak naprawde mamy albo opracowania historii gier, albo hardkorowa ludologie, ktora nie kompletnie nie jest adresowana do graczy bez konkretnych, akademickich ambicji. moja ksiazka to taki popular science, oparty na kanonie powaznych ksiazek, ale sam w sobie bardzo przystepny :)

  4. Nie raczyłeś wspomnieć o poradniku do Wiedźmina. Ale nazwa wystrzałowa. Trafia prosto w serce ludziom, którzy chcą się rozerwać.

  5. Myślę, że za kilkanaście lat to TY będziesz prowadził konferencje na GDC. Taki polski Satoru Iwata :D Powodzenia ze sprzedażą i liczę na więcej książek tego typu od Ciebie. Pozdrawiam

  6. Jak można tłumaczyć grę, mając 15 lat? O_o

    • Przecież powiedział że ma 25 lat a nie 26 boże albo masz 9 lat albo liczyć nie umiesz
      powiedz mi bo ja już wątek zgubiłem

  7. Od 14 lat piszesz o grach?

  8. Witam

    Zastanawia mnie jedna rzecz – od kogo i dla kogo jest ta książka? W jakim celu powstała i kto jest jej głównym odbiorcą?

    Nie neguję tego że znasz się na tematyce gier video. Siedzisz w tym od lat, publikujesz, piszesz, wykładasz i na pewno zdążyłeś dogłębnie poznać i zrozumieć to zagadnienie.
    Mimo wszystko zastanawia mnie Twój autorytet jako autora tej książki. To że znasz ową tematykę i masz sporą wiedzę na nie ulega wątpliwości. Ja mam jednak wrażenie że jest to rodzaj wiedzy czysto teoretycznej. Wiedzy jaką może zdobyć każdy, a dla większości „hardcorowych” graczy (z nieco dłuższym stażem i stopniem zaangażowania), jest ona zapewne banalna i oczywista.
    Gdyby autorem tej był grafik, programista, dźwiękowiec, reżyser, projektant poziomów, scenarzysta czy nawet zwykły technik (innymi słowy ktokolwiek kto zajmuje się tworzeniem gier od strony praktycznej i miał okazję spróbować swych sił po drugiej stronie ekranu), wtedy wszystko byłoby jasne. No a Ty jesteś „tylko” dziennikarzem/publicystą. (Nie chodzi mi o to by Cię obrazić czy marginalizować twoją pozycję i znaczenie, ale ustalenie perspektywy, płaszczyzny z jakiej „przemawiasz” do odbiorców w swym dziele). Zastanawia mnie czy dysponujesz czymś w rodzaju „wiedzy tajemnej”,czy jesteś w posiadaniu czegoś co (zazwyczaj) jest poza zasięgiem zwykłych śmiertelników, i mogło by się stać dla nich interesujące? Mówiąc wprost: Co może wiedzieć dziennikarz o projektowaniu gier video, i na ile jego wiedza może być dla kogoś (i właściwie dla kogo?) zajmująca i wartościowa?

    Na przykład, jednym z powtarzanych „haseł reklamowych” Twojej książki jest to, iż wyjaśniasz dlaczego do dziś pamiętamy i podziwiamy wybuch nuklearny z Call of Duty: MW. I tu ponownie pytam – objaśniasz jako kto? Jako projektant (praktyk lub teoretyk – wszystko jedno) który wie jak taki efekt osiągnąć, jako psycholog który wie jak oddziaływać na ludzkie emocje, jako spec od marketingu, który wie jak sprzedać ludziom dany produkt, czy też… no właśnie jako kto?
    Bo różnica pomiędzy: „Pamiętamy tą scenkę ponieważ działa tam bardzo popularny ostatnio mechanizm, zwany XYZ stosowany od roku X, a pierwszy raz pojawił się w grze Y…blablabla” a „Ta scena wywołała takie wrażenie, ponieważ według mnie…blablabla”, jest taka sama jak między kupnem tej książki, a rezygnacją z tej możliwości.
    Bo z całym szacunkiem, teoretyzować na takie tematy może prawie każdy, kto ma o tym jakieś pojęcie (czyli całkiem spora grupa graczy), a mnie osobiście interesują konkrety i fakty, nie zaś koncepcje i domysły autora.

    Moim zdaniem powinieneś wrzucić jakiś rozdzialik do sieci, by każdy mógł ocenić na ile go Twoja książka zainteresuje. A jak nie to przynajmniej rozszerzyć jej opis, wyjaśnić na jakiej płaszczyźnie się tam poruszasz (czy jest to tekst profesjonalny, pół-profesjonalny czy też zwykła publicystyka).
    Przydało by się też zadeklarować kto jest twoim targetem, czy celujesz w casuali wyjaśniając im podstawowe zagadnienia z dziedziny konstrukcji gier, czy też uderzasz w bardziej obeznanych graczy, którzy mają już jakieś pojęcie na ten temat? A może ktoś poza graczami, znajdzie w Twej książce coś ciekawego?

    PS. Jeżeli nie chcesz tego czynić publicznie, to może zechcesz odpisać mi na podanego maila? Pytam szczerze i na prawdę chcę poznać odpowiedź. Bynajmniej nie chcę Ci dogryzać czy też umniejszać Twojego sukcesu, jakim niewątpliwie jest wydanie takiej książki na polskim rynku.
    Jednak zanim zainwestuję mój czas i pieniądze, chcę wiedzieć z czym mam do czynienia ;]

    Pozdrawiam.

  9. (koledze Crow odpowiedzialem na maila – tutaj zaznaczam to tylko, zeby nie wyszlo, ze pozostawilem tak ciekawy post bez odpowiedzi)

  10. Krzysztofie odpisz nam wszystkim na powyższą wypowiedź gdyż słowa mojego przedmówcy są bardzo adekwatne do mojego podejścia (i zapewne wielu innych, którzy też chcą zainwestować w książkę ale mają obawy) i chciałbym też znać odpowiedź. Przeczytałem kilka stron udostępnionych za free, dają pewny odbiór – na pewno nie jest to książka dla dziewczyny by przekonać ją o głębi gier, nie jest to również książka dla tych którzy chcą przestać zacząć czerpać przyjemność z grania a zarabiać na tym pieniądze.

    Chce tylko byś przybliżył nam odbiorcę i przekonał iż rzeczywiście po przeczytaniu Twej książki będę dużo głębiej patrzył na zakupiony tytuł niż nabijał w nim kolejne heady/poziomy/platyny. :) Piszesz ciekawie tylko nie wiem czy nie przeistoczy się to w ciężkie niestrawne farmazony po kilkudziesięciu stronach.

    PS. Nie wiedziałem, że jesteś taki światowy. :) Nie sądziłem, że można trzepać kase na grach, aczkolwiek nie wiem czy chciałbym przyjemność łączyć z zawodem.

  11. Siema. Byłem na twoim występie w Krakowie. Nie powiedziałem wszystkiego co chciałem.

    Dziwne masz podejście do Retro. Dziwna była ta odpowiedz na temat sentymentalności do starych gier. Grałem na pegasusie na jednym kartridżu(168in1). I np. taką castelvanie czy megamana czy Batmana poznałem kilka lat temu i to są świetne gry po dziś dzień. Są maniacy którzy szaleją na tym punkcie nie koniecznie z sentymentu. czy to tak oczywista oczywistości ze nazwałbyś ją banałem? Niektórzy lubią prostą rozgrywkę. Dziwne też jest takie podejście że stare gry maja elementy które się przyjeły i są wykorzystywane do dziś. Powiedziałeś też chyba że się bronią do dziś czy coś w tym kierunku. Co ty nie masz jakiś uczuć do gier? Kur.. zimny drań:) gry w 3d rożnie z nimi bywa… odpowiedz na meila no chyba że chcesz udzielić się publicznie na ten temat. Wiem że mi odpowiesz i rzucisz swiatla na moj prosty(sfrustrowany?) łeb.

  12. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to nieokazywanie emocji tak po prostu…

  13. Witaj Krzysztof. Kupiłem od Ciebie ,,Wybuchające beczki” przedpremierowo lecz w moim egzemplarzu nie ma Twojego podpisu ;/

  14. Wyrażam swój absolutny sprzeciw wobec ACTA !

  15. Witam pana.

    Czy nie zamierza pan napisać nam wszystkim tego co napisał pan prywatnie użytkownikowi CROW? On zapytał publicznie, ale podejrzewam, że wielu z nas zastanawiało się nad kwestią poruszoną przez CROWa… Ja, na przykład, chętnie dowiedziałabym się jaka jest pana odpowiedź na to pytanie.

    Pozdrawiam,
    coco990

Komentarze

*autor

*mail (nie zostanie opublikowany)

strona internetowa